Polacy masowo przenoszą kredyty hipoteczne – czy Ty też powinieneś?

Masz kłopot z uzyskaniem finansowania?
Mamy 25 lat doświadczenia w branży, pomożemy!​
Wypełnij poniższy formularz a my prześlemy Ci ofertę na wybraną przez Ciebie opcję!

Picture of Tomasz Adamkiewicz
Tomasz Adamkiewicz

Nazywam się Tomasz Adamkiewicz i od 1998 roku jestem związany z branżą finansową. Karierę zaczynałem jako doradca w Powszechnym Towarzystwie Emerytalnym WARTA S.A., a z czasem przeszedłem pełną ścieżkę rozwoju zawodowego — od doradcy, przez kierownika, aż po dyrektora sprzedaży. Pracowałem nad tworzeniem i rozwijaniem struktur dystrybucji produktów finansowych dla takich instytucji jak Citibank i Deutsche Bank.

Zobacz wszystkie posty
Polacy masowo przenoszą kredyty hipoteczne – czy Ty też powinieneś?

Spis treści

Refinansowanie kredytu hipotecznego to temat, który w 2026 roku odmienia się przez wszystkie przypadki. I wiesz co? Nie bez powodu. Najnowsze dane Biura Informacji Kredytowej mówią wprost: co piąty nowy kredyt hipoteczny w Polsce to przeniesienie zobowiązania do innego banku. W 2025 roku refinansowanie stanowiło aż 20% wartości sprzedaży hipotek – to ponad 21,4 mld złotych. Dwa razy więcej niż rok wcześniej. A w 2026? Trend nie tylko nie hamuje… on wręcz przyspiesza, bo banki kuszą coraz lepszymi ofertami.

Czemu tak się dzieje? Bo arytmetyka nie kłamie. Ktoś, kto wziął hipotekę w 2022 czy 2023 roku – kiedy oprocentowanie sięgało 8-9% – płaci dziś znacznie więcej, niż musiałby płacić po przeniesieniu kredytu. Przy kwocie 400 000 zł mówimy o różnicy przekraczającej 1 000 zł miesięcznie. Na przestrzeni całego okresu spłaty to robi się… no, astronomiczna suma. Z mojego doświadczenia w Centrum Kredytowym Akrybia wynika, że spora część kredytobiorców w ogóle nie wie o takiej możliwości. Więc zmieńmy to – bo naprawdę jest o co walczyć.

Skąd ten boom na refinansowanie hipoteki właśnie teraz?

Nałożyło się kilka rzeczy naraz i to stworzyło warunki, jakich na rynku nie widzieliśmy od lat. Popatrzmy na to po kolei.

Stopy procentowe spadły do poziomu niewidzianego od 2022 roku. RPP obniżyła w marcu stopę referencyjną do 3,75%, a WIBOR 3M zjechał do okolic 3,82%. Jeszcze dwanaście miesięcy temu? WIBOR kręcił się w okolicach 5,85%. Każdy punkt procentowy w dół to – nie przesadzam – setki złotych mniej w Twojej racie. I żeby z tego skorzystać, wystarczy przenieść kredyt. Nie musisz nic więcej robić.

Banki dosłownie biją się o klientów, którzy chcą refinansować. PKO BP daje zerową prowizję przy przeniesieniu i do tego ścina stałą stopę o 0,2 pp. ING? Oferuje marżę zmienną 1,51 pp. – uwaga – niższą niż dla swoich nowych klientów! mBank proponuje cały proces w pełni online i bierze na siebie koszt wpisu hipoteki. A BNP Paribas od lutego odpalił dedykowaną ofertę refinansową, w której możesz jeszcze dobrać gotówkę. Dlaczego banki tak się starają? Bo klient przenoszący hipotekę to z ich perspektywy pewniaczek – ma potwierdzoną historię spłat, istniejącą nieruchomość i niskie ryzyko. Więc chętnie dadzą mu warunki, o jakich nowy klient może sobie pomarzyć.

No i jeszcze jedno – Twoje mieszkanie jest dziś warte więcej. Jeśli kupowałeś w 2022-2023 roku, wartość nieruchomości wzrosła pewnie o 15-25%. A to automatycznie obniża wskaźnik LTV (czyli stosunek kredytu do wartości mieszkania), co dla nowego banku oznacza mniejsze ryzyko… i lepszą marżę dla Ciebie. Z praktyki mogę powiedzieć, że ludzie często nie doceniają tego czynnika, a on potrafi zbić marżę nawet o 0,5 pp. w dół. Naprawdę.

A teraz konkrety – ile da się zaoszczędzić?

Bo rozmawiać o trendach to jedno, ale na końcu zawsze chodzi o to samo: ile pieniędzy zostanie w kieszeni. Więc policzmy.

Przykład: kredyt 400 000 zł na 25 lat

ParametrKredyt z 2023 r.Po refinansowaniu (III 2026)
Marża2,8%1,7%
WIBOR 3M~5,85% (moment zaciągnięcia)~3,82% (dziś)
Oprocentowanie~8,65%~5,52%
Rata miesięczna~3 350 zł~2 470 zł
Różnica~880 zł/mies.

Przeczytaj to jeszcze raz. 880 złotych miesięcznie mniej. Bez przeprowadzki, bez zmiany pracy, bez żadnych wyrzeczeń. Po prostu przenosisz papier z banku A do banku B. Rocznie to ponad 10 500 zł oszczędności, a przez 25 lat spłaty – grubo ponad 260 000 zł. Jasne, WIBOR się zmienia i nikt nie spłaca kredytu na identycznych warunkach przez ćwierć wieku… ale kierunek jest jednoznaczny, prawda?

I nawet jeśli w Twoim przypadku kwota wychodzi mniejsza – dajmy na to 300-400 zł co miesiąc – to wciąż jest 3 600 do 4 800 zł rocznie, które zamiast wędrować do starego banku, zostają u Ciebie.

No dobrze, ale ile kosztuje samo przeniesienie?

Tu wielu ludzi się boi, wyobrażając sobie jakieś horrendalne opłaty. A tymczasem… koszty refinansowania są naprawdę niewielkie:

  • Wycena nieruchomości – 600 do 1 000 zł (a niektóre banki biorą ten koszt na siebie)
  • Wpis nowej hipoteki do księgi wieczystej – 200 zł
  • Wykreślenie starej – 100 zł
  • Podatek PCC-3 – 19 zł
  • Prowizja za wcześniejszą spłatę w starym banku – 0 zł po 36 miesiącach przy zmiennym oprocentowaniu (to gwarantuje ustawa o kredycie hipotecznym)

Razem: 920-1 320 zł. Przy oszczędności 880 zł miesięcznie ten wydatek zwraca się – no, mniej więcej w ciągu półtora miesiąca. A mBank czy PKO BP w ramach promocji pokrywają nawet część tych kosztów. Więc realnie możesz zapłacić jeszcze mniej.

Komu refinansowanie się opłaca – a kto powinien odpuścić?

Powiem wprost – z praktyki w Centrum Kredytowym Akrybia wiem, że refinansowanie opłaca się zdecydowanej większości osób z kredytem z lat 2022-2024. Ale nie chcę malować wszystkiego na różowo, bo są też sytuacje, w których lepiej się wstrzymać.

Warto refinansować, gdy różnica w oprocentowaniu (a konkretnie w RRSO) wynosi co najmniej 0,5-0,7 pp. między starym a nowym kredytem. Dobrze, gdy do spłaty zostało Ci minimum 10 lat – bo im dłuższy horyzont, tym większy efekt kumulacyjny. Kluczowa jest też czysta historia spłat (minimum 12 miesięcy bez opóźnień), wzrost wartości nieruchomości od momentu zakupu i stabilne, udokumentowane dochody, które potwierdzi analiza zdolności kredytowej.

Kiedy poczekać? Przede wszystkim jeśli masz kredyt ze stałą stopą i ten stały okres kończy się za kilka miesięcy – wtedy po prostu daj mu wygasnąć, a dopiero potem przenoś. Bo ewentualna rekompensata za wcześniejszą spłatę może Cię niepotrzebnie kosztować. Nie warto też refinansować, gdy różnica oprocentowania jest poniżej 0,3 pp. – koszty formalne mogą „zjeść” oszczędność. No i jeśli Twoja sytuacja dochodowa się pogorszyła od czasu wzięcia kredytu… nowy bank może odmówić albo zaproponować marżę, która wcale nie będzie lepsza.

Nie wiesz, w której grupie jesteś? Najlepiej po prostu policzyć. Albo – co wydaje mi się rozsądniejsze – poprosić kogoś, kto zna aktualną politykę banków i powie Ci wprost, czy w Twojej sytuacji gra jest warta świeczki.

Proces refinansowania krok po kroku – prostsze niż myślisz

Wiem, wiem – słowo „refinansowanie” brzmi groźnie. Kojarzy się z papierologią, kolejkami w bankach, notariuszem… Tymczasem prawda jest taka, że cały proces trwa 2-4 tygodnie i jest prostszy niż branie kredytu za pierwszym razem. Bo nieruchomość już masz, mieszkasz w niej od lat, a bank ma znacznie mniej pytań niż wtedy, gdy kupowałeś.

Krok 1: Zaglądasz do swojej bankowości elektronicznej i sprawdzasz aktualne parametry kredytu – oprocentowanie, marżę, saldo do spłaty. Potem porównujesz z tym, co oferuje rynek. Ważne: porównuj RRSO, nie samą marżę – bo RRSO uwzględnia wszystkie koszty.

Krok 2: Wybierasz bank. Najlepiej porównać minimum 3 oferty – albo (wygodniejsza opcja) skonsultować się z doradcą, który orientuje się, który bank przy Twoim profilu da najkorzystniejsze warunki. Bo oferty zmieniają się dosłownie co tydzień.

Krok 3: Składasz wniosek. Nowy bank sprawdzi Twoją zdolność kredytową i zamówi wycenę nieruchomości. Z dokumentów potrzebujesz dowodu osobistego, zaświadczenia o zarobkach, zaświadczenia o saldzie ze starego banku i numeru księgi wieczystej.

Krok 4: Dostajesz decyzję. Jeśli jest pozytywna – podpisujesz umowę, a nowy bank sam przelewa pieniądze bezpośrednio do starego, zamykając Twoje dotychczasowe zobowiązanie. Ty nie musisz robić nic poza złożeniem podpisu.

Krok 5: Formalności hipoteczne – wykreślenie starej hipoteki i wpis nowej. To wniosek do sądu, czysta formalność. Niektóre banki (mBank, PKO) pozwalają załatwić to w pełni online.

I to naprawdę tyle. Jeśli masz czystą historię w BIK, przyzwoite dochody i brak zaległości – cały proces przechodzi się gładko. Warto tylko przed startem pobrać swój raport BIK i upewnić się, że nie ma w nim błędów czy starych, dawno spłaconych zobowiązań. To drobiazg, który potrafi zrobić zaskakująco dużą różnicę w oczach analityka.

Czekać na lepsze warunki czy refinansować już teraz?

Pytanie, które słyszę niemal na każdej konsultacji. Zwłaszcza teraz, gdy sytuacja geopolityczna jest… powiedzmy, dynamiczna. Wojna w Iranie podbija ceny ropy, złoty się osłabił, a niektórzy członkowie RPP sugerują, że dalsze obniżki stóp mogą stanąć pod znakiem zapytania. Więc może poczekać?

Moim zdaniem – nie. I powiem dlaczego.

Refinansowanie bazuje na dzisiejszych warunkach, nie na prognozach. Jeśli w tej chwili WIBOR jest na poziomie 3,82% i możesz dostać marżę 1,7% zamiast 2,8%, to oszczędzasz od pierwszego dnia nowej umowy. Nawet gdyby WIBOR za pół roku poszedł w górę (a przy eskalacji konfliktu nie można tego wykluczyć) – Ty i tak masz tę niższą marżę, więc nadal płacisz mniej niż w starym banku.

A wiesz, jaki jest problem z czekaniem na „idealny moment”? On nigdy nie nadchodzi. Zawsze jest kolejna decyzja RPP, kolejny odczyt inflacji, kolejny konflikt gdzieś na świecie… Tymczasem każdy miesiąc, w którym zwlekasz, to miesiąc przepłacania. Przy 880 zł różnicy – rok niezdecydowania kosztuje Cię ponad 10 000 zł. Takie tam drobne.

Jest jeszcze coś, o czym mało kto mówi: banki mogą w każdej chwili podciągnąć marże w górę. Regulacje KNF dotyczące Wskaźnika Finansowania Długoterminowego wymuszają na bankach pozyskanie dodatkowego finansowania, co może się przełożyć na droższe kredyty. Dzisiejsze promocje – zerowe prowizje, pokrycie kosztów wyceny – to ofensywa, która nie musi trwać wiecznie.

Jedyny scenariusz, w którym czekanie jest uzasadnione: kredyt ze stałą stopą, której okres kończy się za 3-6 miesięcy. Wtedy daj mu wygasnąć, unikniesz rekompensaty i refinansuj na spokojnie.

Nie wiesz, co robić? Zapytaj nas. Bezpłatna analiza umowy zajmie kilka minut, a pokaże Ci czarno na białym, ile zostawiasz na stole.

Co jeśli moja historia kredytowa nie jest idealna?

Pytanie, które pada u nas najczęściej. I tu muszę być z Tobą szczery – klasyczne refinansowanie hipoteki wymaga dobrego scoringu w BIK i braku opóźnień w spłatach. Jeśli masz negatywne wpisy, przeterminowane zobowiązania albo inne problemy – bank z dużym prawdopodobieństwem odmówi.

Ale… to nie jest koniec drogi. Naprawdę nie.

Konsolidacja kredytów – czyli połączenie kilku zobowiązań w jedno z niższą łączną ratą – bywa dostępna nawet dla osób z komornikiem czy trudnym BIK-iem. Wymaga to oczywiście odpowiedniego podejścia – dobrania właściwej instytucji, przygotowania wniosku, czasem poczekania na poprawę scoringu. Ale opcje są.

Warto też pomyśleć o tym, co możesz zrobić przed złożeniem wniosku: spłacić drobne zaległości, wyczyścić nieaktualne wpisy z baz, uporządkować dokumentację dochodową. Z doświadczenia wiem, że kilka tygodni takiego „porządkowania” potrafi zmienić decyzję banku z odmowy na akceptację. Tylko błagam – nie składaj wniosków do pięciu banków naraz, bo każde zapytanie obniża scoring i wpędzasz się w błędne koło.

Eksperci z Centrum Kredytowego Akrybia pomagają zarówno w standardowym refinansowaniu hipoteki, jak i w szukaniu rozwiązań dla osób w naprawdę trudnych sytuacjach. Bezpłatnie przeanalizujemy Twoją umowę, policzymy, ile możesz zaoszczędzić, i poprowadzimy Cię przez cały proces – od porównania ofert po podpisanie nowej umowy. Skontaktuj się z nami i przekonaj się, czy nie przepłacasz. Działamy w całej Polsce – biura w Warszawie, Łodzi i Szczecinie.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o refinansowaniu kredytu hipotecznego

Ile razy mogę refinansować kredyt hipoteczny?

Teoretycznie – bez ograniczeń. Żadna ustawa nie narzuca limitu. Możesz przenosić hipotekę tyle razy, ile to ma sens finansowy. W praktyce banki nie robią problemów przy pierwszym czy drugim refinansowaniu. Przy trzecim mogą zapytać „dlaczego znowu?”, ale formalnie nie mogą odmówić.

Czy refinansowanie psuje mi historię w BIK?

Wręcz odwrotnie. Stary kredyt zostaje w BIK oznaczony jako spłacony – a to jest sygnał pozytywny. Jedyne, co się wydarzy, to pojawienie się zapytania kredytowego, które chwilowo (na kilka tygodni) obniży scoring o kilka punktów. Ale w porównaniu z tysiącami złotych oszczędności rocznie… cóż, to naprawdę znikomy efekt.

Potrzebuję wkładu własnego, żeby refinansować?

Nie – wkład własny wniosłeś przy zakupie nieruchomości i to się nie zmienia. Nowy bank sprawdzi natomiast wskaźnik LTV, czyli stosunek Twojego długu do aktualnej wartości mieszkania. A ponieważ ceny nieruchomości w ostatnich latach rosły – Twoje LTV jest prawdopodobnie niższe niż na starcie, co działa na Twoją korzyść.

Jak długo trwa przeniesienie kredytu do innego banku?

Od wniosku do uruchomienia nowego kredytu – zwykle 2-4 tygodnie. Wpisy w księdze wieczystej potrafią ciągnąć się dłużej (nawet kilka miesięcy, bo sądy mają swoje tempo), ale to nie blokuje korzystania z nowego, niższego oprocentowania.

Czy stary bank weźmie ode mnie prowizję za wcześniejszą spłatę?

Przy zmiennym oprocentowaniu – po 36 miesiącach od uruchomienia kredytu bank nie może tego zrobić. Ustawa o kredycie hipotecznym jest tu jednoznaczna. Przy stałym oprocentowaniu bywa naliczana tzw. rekompensata, ale jej wysokość jest regulowana prawnie i rzadko przekracza kilkaset złotych. W wielu przypadkach jedna rata oszczędności pokrywa ten koszt w całości.

Czy da się dobrać dodatkową gotówkę przy refinansowaniu?

Tak – i to jest fajny bonus, o którym wielu ludzi nie wie. Sporo banków (np. BNP Paribas, Pekao) pozwala przy przeniesieniu hipoteki dobrać 10-30% dodatkowej kwoty na dowolny cel: remont, spłatę innych zobowiązań, cokolwiek. Warunek to oczywiście odpowiednia zdolność kredytowa i akceptowalny poziom LTV.

Refinansowanie a konsolidacja – to nie to samo?

Nie. Refinansowanie to przeniesienie jednego kredytu hipotecznego do innego banku na korzystniejszych warunkach. Konsolidacja to połączenie kilku różnych zobowiązań – hipoteki, kredytów gotówkowych, kart, chwilówek – w jeden kredyt z jedną ratą. Masz tylko hipotekę? Refinansuj. Masz hipotekę plus inne długi? Wtedy konsolidacja może mieć więcej sensu.