Kredyt dla firm ze stratą – jak przekonać bank mimo ujemnego wyniku finansowego

Masz kłopot z uzyskaniem finansowania?
Mamy 25 lat doświadczenia w branży, pomożemy!​
Wypełnij poniższy formularz a my prześlemy Ci ofertę na wybraną przez Ciebie opcję!

Picture of Tomasz Adamkiewicz
Tomasz Adamkiewicz

Nazywam się Tomasz Adamkiewicz i od 1998 roku jestem związany z branżą finansową. Karierę zaczynałem jako doradca w Powszechnym Towarzystwie Emerytalnym WARTA S.A., a z czasem przeszedłem pełną ścieżkę rozwoju zawodowego — od doradcy, przez kierownika, aż po dyrektora sprzedaży. Pracowałem nad tworzeniem i rozwijaniem struktur dystrybucji produktów finansowych dla takich instytucji jak Citibank i Deutsche Bank.

Zobacz wszystkie posty
Kredyt dla firm ze stratą – jak przekonać bank mimo ujemnego wyniku finansowego

Spis treści

Prowadzisz firmę, która w ostatnim roku wykazała stratę, a potrzebujesz finansowania na rozwój albo po prostu na utrzymanie płynności? Pewnie już wiesz, że banki na widok czerwonych cyfr w rachunku zysków i strat reagują… no cóż, delikatnie mówiąc – ostrożnie. Ale wbrew temu, co mówi większość poradników w internecie, strata w firmie nie oznacza automatycznie zamkniętych drzwi do kredytu. Z praktyki wynika, że odpowiednie przygotowanie i znajomość bankowych mechanizmów potrafią całkowicie zmienić wynik rozmowy z analitykiem.

W tym artykule pokażemy Ci krok po kroku, jak przedsiębiorca z ujemnym wynikiem finansowym może uzyskać kredyt dla firm – od przygotowania dokumentacji, przez dobór odpowiedniej ścieżki finansowania, aż po konkretne argumenty, które przekonują banki do wydania pozytywnej decyzji. Bo prawda jest taka, że banki nie boją się straty samej w sobie. Boją się ryzyka, którego nie rozumieją.

Dlaczego firma wykazuje stratę – przyczyny, które bank potrafi zaakceptować

Zanim w ogóle pomyślisz o składaniu wniosku kredytowego, musisz zrozumieć jedną fundamentalną rzecz: dla analityka bankowego nie każda strata jest taka sama. Są straty, które budzą poważny niepokój (bo firma po prostu nie zarabia), i są takie, które da się wytłumaczyć – a nawet przedstawić jako dowód na mądre zarządzanie.

Zacznijmy od tych „dobrych” strat, bo to właśnie tutaj leży klucz do sukcesu.

Strata wynikająca z inwestycji

To chyba najczęstsza sytuacja wśród firm, które przychodzą do nas po pomoc. Przedsiębiorca kupił nową linię produkcyjną, wyremontował halę, otworzył drugi punkt albo zainwestował w nowoczesne oprogramowanie. Koszty amortyzacji i jednorazowe wydatki inwestycyjne obniżyły wynik netto poniżej zera, ale de facto firma wciąż generuje przyzwoite przychody i obsługuje bieżące zobowiązania bez zająknięcia.

Warto tu wspomnieć, że kredyt obrotowy dla firm często jest najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji – pozwala utrzymać płynność w okresie, gdy kapitał jest „zamrożony” w inwestycjach.

Optymalizacja podatkowa

Nie oszukujmy się – wielu przedsiębiorców (a właściwie ich księgowi) celowo optymalizuje wynik tak, żeby podatek był jak najniższy. I to jest absolutnie legalne. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy ta sama firma idzie po kredyt. Bo nagle okazuje się, że według dokumentów nie ma z czego spłacać rat. To paradoks, prawda? Dbasz o niski podatek, a potem bank mówi, że nie stać Cię na kredyt.

Sezonowość działalności

Firmy z branży turystycznej, budowlanej, rolniczej czy e-commerce doskonale wiedzą, jak wygląda „martwy sezon”. Kilka miesięcy słabych przychodów potrafi ciągnąć roczny wynik w dół, mimo że w szczycie sezonu firma zarabia naprawdę dobrze. Banki, które mają doświadczenie w obsłudze takich branż, rozumieją tę specyfikę – ale trzeba im ją odpowiednio przedstawić.

Zdarzenia jednorazowe i nadzwyczajne

Pandemia, pożar, utrata kluczowego kontrahenta, konieczność spisania zapasów… Takie rzeczy się zdarzają. A jeśli strata jest wynikiem zdarzenia jednorazowego, a nie systemowego problemu z rentownością – bank może to uwzględnić w swojej ocenie.

Jak banki naprawdę oceniają zdolność kredytową firmy ze stratą

Teraz dochodzimy do sedna sprawy. Większość przedsiębiorców popełnia podstawowy błąd – zakłada, że bank patrzy wyłącznie na ostatnią linijkę rachunku zysków i strat (czyli zysk lub stratę netto). Tymczasem analityk bankowy zagląda znacznie głębiej.

EBITDA – wskaźnik, który ratuje firmy ze stratą

Jeśli miałbym wskazać jedno pojęcie, które powinien znać każdy przedsiębiorca starający się o kredyt ze stratą, to właśnie EBITDA. To skrót od angielskiego Earnings Before Interest, Taxes, Depreciation and Amortization – czyli wynik finansowy przed odsetkami, podatkami i amortyzacją.

Dlaczego to takie ważne? Bo amortyzacja – choć obniża wynik netto – nie jest faktycznym wydatkiem pieniężnym. To koszt księgowy związany z wcześniejszymi inwestycjami. Firma może wykazywać stratę netto, ale jednocześnie mieć dodatnią EBITDA, co oznacza, że operacyjnie generuje gotówkę.

Przykład z życia: firma produkcyjna kupiła maszynę za 500 000 zł. Roczna amortyzacja to 100 000 zł. Wynik netto: -30 000 zł. Ale EBITDA? +70 000 zł. Dla analityka to kompletnie inny obraz sytuacji.

Zysk ze sprzedaży vs. wynik netto

Kolejna kwestia, na którą banki zwracają szczególną uwagę. W rachunku zysków i strat jest pozycja „C – zysk/strata ze sprzedaży”. Ten parametr pokazuje efekt faktycznej, powtarzalnej działalności firmy. Jeśli firma ma zysk ze sprzedaży, ale stratę netto spowodowaną kosztami finansowymi czy zdarzeniami jednorazowymi – to dla banku zupełnie inna historia niż strata na poziomie operacyjnym.

Przepływy pieniężne (cash flow)

Wydaje mi się, że to jest najbardziej niedoceniany element w rozmowach o zdolności kredytowej. Bank chce wiedzieć jedną prostą rzecz: czy do firmy wpływa wystarczająco dużo pieniędzy, żeby obsługiwać raty kredytu? Nawet jeśli na papierze jest strata, ale przepływy operacyjne są dodatnie – firma ma realną zdolność do spłaty zobowiązań.

Właśnie dlatego warto zapoznać się z naszym artykułem o tym, jak zwiększyć zdolność kredytową firmy – znajdziesz tam praktyczne wskazówki, które działają nawet przy ujemnym wyniku netto.

Metoda przychodowa – ścieżka do kredytu bez pełnej dokumentacji

Tu dochodzimy do czegoś, o czym wiele firm ze stratą nie wie. Nie wszystkie banki oceniają zdolność kredytową wyłącznie na podstawie rachunku zysków i strat. Istnieje tak zwana metoda przychodowa, w której bank analizuje wpływy na rachunek firmowy – i to właśnie one są główną podstawą oceny.

Jak to działa w praktyce? Bank sprawdza obroty na koncie firmowym z ostatnich 6–12 miesięcy. Jeśli wpływy są regularne i na odpowiednim poziomie, to nawet przy formalnej stracie w dokumentach księgowych firma może otrzymać kredyt.

Ta ścieżka jest szczególnie popularna w bankach spółdzielczych i u niektórych pośredników finansowych, którzy mają relacje z instytucjami stosującymi bardziej elastyczne podejście do analizy. Trzeba jednak wiedzieć, do którego banku z takim wnioskiem pójść – bo samodzielne „próbowanie” w kolejnych instytucjach nie tylko zabiera czas, ale może negatywnie wpłynąć na historię kredytową w BIK.

Warto też rozważyć kredyt na oświadczenie, który w pewnych sytuacjach pozwala ominąć konieczność prezentowania szczegółowych wyników finansowych.

Gwarancje BGK de minimis – potężne narzędzie dla MŚP ze stratą

Jeśli prowadzisz mikro-, małe lub średnie przedsiębiorstwo, koniecznie musisz wiedzieć o gwarancjach de minimis z Banku Gospodarstwa Krajowego. To program rządowy, który może diametralnie zmienić Twoje szanse na kredyt.

Na czym polega gwarancja de minimis?

W skrócie: BGK gwarantuje bankowi spłatę do 60% kwoty kredytu. Dzięki temu bank podejmuje mniejsze ryzyko, co może skłonić go do pozytywnej decyzji nawet w przypadku firmy, która nie ma idealnych wyników finansowych. Gwarancja dotyczy zarówno kredytów obrotowych (na okres do 60 miesięcy), jak i inwestycyjnych (do 120 miesięcy).

Ile to kosztuje?

Prowizja za gwarancję de minimis wynosi zaledwie 0,5% kwoty gwarancji w skali roku. Przy kredycie na 200 000 zł z gwarancją na 120 000 zł (60% kwoty), roczny koszt gwarancji to 600 zł. Moim zdaniem to naprawdę niewielka kwota za znaczące zwiększenie szans na pozytywną decyzję.

Jakie warunki trzeba spełnić?

Program ma swoje wymagania – firma nie może mieć zaległości w ZUS ani w urzędzie skarbowym, nie może figurować w rejestrach wykluczających (BIK, Bankowy Rejestr), a łączna pomoc de minimis w ciągu 3 lat nie może przekroczyć 300 000 EUR. Formalności załatwiasz bezpośrednio w banku kredytującym, nie trzeba odwiedzać BGK osobno.

Gwarancje BGK współpracują praktycznie ze wszystkimi dużymi bankami w Polsce – PKO BP, mBank, Santander, ING, BNP Paribas, Millennium, Alior i wieloma innymi.

Jeśli interesuje Cię temat szerzej, przeczytaj nasz artykuł o preferencyjnych kredytach dla firm, gdzie omawiamy różne programy wsparcia.

Zabezpieczenia kredytu – jak wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną

Pamiętaj o jednej zasadzie: im bardziej ryzykowny jest klient z punktu widzenia banku, tym większe znaczenie mają zabezpieczenia. Dla firmy ze stratą odpowiednie zabezpieczenie może być czynnikiem decydującym o przyznaniu kredytu.

Hipoteka na nieruchomości

Najsilniejsze zabezpieczenie, jakie możesz zaoferować. Jeśli firma (lub właściciel osobiście) posiada nieruchomość – mieszkanie, dom, lokal użytkowy, działkę – warto rozważyć ustanowienie hipoteki. Przy dobrym LTV (stosunek kredytu do wartości nieruchomości) bank może przymknąć oko na wiele rzeczy, w tym na ujemny wynik finansowy. Więcej o tym zagadnieniu znajdziesz w naszym poradniku o kredycie hipotecznym.

Poręczenie osobiste właściciela

W przypadku spółek z o.o. bank często wymaga, żeby właściciel osobiście poręczył za kredyt firmowy. To dodatkowe zabezpieczenie, które zmniejsza ryzyko banku – bo nawet gdyby spółka zbankrutowała, bank ma roszczenie wobec osoby fizycznej.

Zastaw na majątku ruchomym

Maszyny, pojazdy, zapasy magazynowe, urządzenia – wszystko to może stanowić zabezpieczenie kredytu. Oczywiście bank wyceni je konserwatywnie (zazwyczaj na 40–60% wartości rynkowej), ale to i tak lepsze niż brak jakiegokolwiek zabezpieczenia.

Cesja wierzytelności i polisy

Jeśli masz długoterminowe kontrakty z wiarygodnymi kontrahentami, cesja przyszłych należności może być dodatkowym argumentem. Podobnie cesja polisy ubezpieczeniowej na zabezpieczany majątek.

Jakie dokumenty przygotować do wniosku kredytowego

Przygotowanie to połowa sukcesu – a w przypadku firmy ze stratą powiedziałbym, że nawet trzy czwarte. Oto co warto mieć pod ręką:

Dokumenty finansowe:

  • Rachunek zysków i strat za ostatnie 2–3 lata (RZiS) lub KPiR
  • Bilans (w przypadku pełnej księgowości)
  • JPK lub ewidencja przychodów (dla ryczałtu)
  • Wyciągi bankowe z konta firmowego za 6–12 miesięcy
  • Deklaracje podatkowe (PIT-36L, CIT-8)

Dokumenty uzupełniające (kluczowe przy stracie!):

  • Plan naprawczy lub biznesplan – bank musi zobaczyć, że strata jest przejściowa
  • Kopie podpisanych kontraktów i umów z kontrahentami
  • Dokumenty dotyczące zabezpieczeń (KW nieruchomości, karty pojazdów, polisy)
  • Zaświadczenie o niezaleganiu w ZUS i US
  • Dane rejestrowe (KRS/CEIDG, NIP, REGON)

Wyjaśnienie przyczyn straty – to coś, o czym wielu przedsiębiorców zapomina, a co z naszego doświadczenia jest absolutnie kluczowe. Napisz krótkie, rzeczowe pismo wyjaśniające, dlaczego firma wykazała stratę i jakie są prognozy na przyszłość. Analityk bankowy to też człowiek – dobrze napisane wyjaśnienie potrafi zdziałać cuda.

Jeśli potrzebujesz praktycznych wskazówek dotyczących kompletowania dokumentacji, zajrzyj do naszego artykułu o tym, dlaczego firmom odmawia się kredytu – znajdziesz tam najczęstsze błędy, których warto unikać.

Kredyt na oświadczenie – kiedy warto pominąć pełną dokumentację

Nie każda sytuacja wymaga przedstawiania kompletnej dokumentacji finansowej. Na rynku istnieją produkty typu kredyt na oświadczenie, w których bank opiera swoją decyzję na deklarowanych przychodach i obrotach na rachunku, a nie na formalnych sprawozdaniach finansowych.

Dla firmy ze stratą to może być strzał w dziesiątkę – szczególnie jeśli strata jest wyłącznie księgowa, a realne wpływy na konto są stabilne i wystarczające.

Trzeba jednak pamiętać, że kredyty na oświadczenie mają zazwyczaj niższe limity kwotowe i wyższe oprocentowanie. To naturalne – bank bierze na siebie większe ryzyko, więc chce za to więcej. Ale jeśli potrzebujesz szybkiego zastrzyku gotówki w kwocie do 100–200 tysięcy złotych, to może być najszybsza droga.

Alternatywy dla kredytu bankowego przy stracie

Co jeśli mimo wszystko bank odmówi? To nie koniec świata. Istnieje kilka alternatywnych ścieżek finansowania, które warto rozważyć.

Faktoring

Jeśli Twoja firma wystawia faktury z odroczonym terminem płatności, faktoring pozwala zamienić te „zamrożone” należności na natychmiastową gotówkę. Co istotne – firmy faktoringowe oceniają przede wszystkim wiarygodność Twoich kontrahentów, a nie Twoje wyniki finansowe. Więcej o tej formie finansowania piszemy w artykule o tym, jak sfinansować rozwój firmy za pomocą kredytu.

Leasing

Potrzebujesz pojazdu, maszyny, sprzętu? Leasing bywa łatwiejszy do uzyskania niż kredyt, bo przedmiot leasingu sam w sobie stanowi zabezpieczenie. Nawet firmy z problemami w BIK mogą uzyskać leasing dla zadłużonych.

Konsolidacja zobowiązań

Jeśli strata wynika częściowo z nadmiernego obciążenia ratami kilku kredytów, kredyt konsolidacyjny może obniżyć miesięczne zobowiązania i poprawić przepływy pieniężne. To z kolei polepsza obraz firmy przy kolejnym wniosku kredytowym.

Restrukturyzacja zadłużenia

W poważniejszych przypadkach – gdy strata jest głęboka i firma ma problem z obsługą istniejących zobowiązań – warto rozważyć formalną restrukturyzację zadłużenia firmy. To nie jest wyrok – to narzędzie, które pozwala firmie przetrwać trudny okres i wrócić do formy.

Banki spółdzielcze vs. banki komercyjne – gdzie szukać przy stracie

To jest coś, o czym rzadko się mówi, a co ma ogromne znaczenie praktyczne. Banki komercyjne i spółdzielcze różnią się podejściem do oceny ryzyka – i dla firmy ze stratą ta różnica może być decydująca.

Banki komercyjne (PKO BP, mBank, Santander, ING itd.) stosują zazwyczaj zautomatyzowane systemy scoringowe. Jeśli firma nie przejdzie przez filtr – wniosek jest odrzucany, często bez możliwości wyjaśnienia kontekstu. To podejście „zero-jedynkowe”, które nie uwzględnia niuansów.

Banki spółdzielcze natomiast często podejmują decyzje na poziomie oddziału, gdzie dyrektor czy analityk mogą osobiście wysłuchać przedsiębiorcy i zrozumieć przyczyny straty. Rozsądne wyjaśnienie sytuacji bywa ważniejsze niż suche cyfry w systemie. I to jest konkretna przewaga.

Oczywiście, żeby wiedzieć, do którego banku z danym profilem firmy się zwrócić – trzeba znać rynek. Właśnie dlatego wsparcie doświadczonego pośrednika kredytowego jest w takich sytuacjach na wagę złota.

Rola doradcy kredytowego w uzyskaniu finansowania ze stratą

Powiedzmy sobie szczerze – samodzielne składanie wniosków w kolejnych bankach, gdy firma wykazuje stratę, jest nie tylko czasochłonne, ale wręcz ryzykowne. Każdy odrzucony wniosek zostawia ślad w BIK, a kilka odmów w krótkim czasie dramatycznie obniża szanse na sukces w kolejnym banku.

Doświadczony doradca kredytowy:

  • Wie, który bank akceptuje jakie profile firm – nie zgaduje, nie eksperymentuje
  • Przygotowuje dokumentację tak, żeby bank widział mocne strony – odpowiednio „oczyszcza” wynik o amortyzację, zdarzenia jednorazowe, koszty inwestycyjne
  • Komunikuje się z analitykiem w jego języku – potrafi wytłumaczyć przyczyny straty w sposób, który bank rozumie i akceptuje
  • Zna alternatywne ścieżki – gwarancje BGK, metoda przychodowa, banki spółdzielcze, produkty na oświadczenie

Z praktyki wynika, że przy firmach ze stratą rola doradcy jest jeszcze ważniejsza niż w standardowych sytuacjach. Bo tu nie chodzi o to, żeby po prostu „złożyć wniosek” – chodzi o to, żeby go odpowiednio przygotować i skierować we właściwe miejsce.

Ile trwa uzyskanie kredytu dla firmy ze stratą

Nie ma co ukrywać – proces jest dłuższy niż w przypadku firmy z idealnym wynikiem. Typowe ramy czasowe wyglądają następująco:

  • Przygotowanie dokumentacji i analiza wstępna: 2–5 dni roboczych
  • Złożenie wniosku i analiza bankowa: 5–14 dni roboczych
  • Ewentualne dodatkowe wyjaśnienia i dokumenty: 3–7 dni
  • Decyzja i podpisanie umowy: 2–3 dni

Łącznie proces zajmuje zwykle od 2 do 5 tygodni. Ale to i tak lepsze niż samodzielne krążenie po bankach, które może ciągnąć się miesiącami – i skończyć się brakiem jakiegokolwiek rezultatu.

Najczęstsze błędy przy staraniu się o kredyt ze stratą

Z wieloletniego doświadczenia w Centrum Kredytowym Akrybia wiemy, że przedsiębiorcy najczęściej sabotują swoje szanse przez:

  1. Składanie wniosków „na ślepo” – w bankach, które z góry odrzucają firmy ze stratą
  2. Brak wyjaśnienia przyczyn straty – bank widzi czerwone cyfry i nie ma kontekstu
  3. Zaniedbanie BIK firmy i właściciela – nieaktualne wpisy, drobne zaległości
  4. Próby ukrycia problemów – zawsze wychodzi na jaw i niszczy zaufanie
  5. Brak planu naprawczego – bank chce widzieć perspektywę, nie tylko przeszłość
  6. Składanie kilku wniosków jednocześnie – każda weryfikacja w BIK obniża scoring

Unikanie tych błędów to absolutna podstawa. A jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak chronić swoją historię kredytową, polecam nasz artykuł o tym, jak czytać raport BIK.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania o kredyt dla firm ze stratą

Czy firma ze stratą może w ogóle dostać kredyt?

Tak, i to wcale nie tak rzadko, jak mogłoby się wydawać. Kluczowe jest to, jaka jest przyczyna straty i jak firma prezentuje swoją sytuację finansową bankowi. Strata wynikająca z inwestycji czy optymalizacji podatkowej jest oceniana zupełnie inaczej niż strata operacyjna z powodu spadających przychodów.

Jakie banki udzielają kredytów firmom ze stratą?

Zarówno banki komercyjne, jak i spółdzielcze mogą udzielić takiego kredytu – ale podejście się różni. Banki spółdzielcze są zazwyczaj bardziej elastyczne i skłonne do indywidualnej oceny. Wśród komercyjnych, banki stosujące metodę przychodową dają największe szanse.

Czy strata księgowa to to samo co brak pieniędzy?

Absolutnie nie. Strata księgowa może wynikać z amortyzacji, odpisów czy zdarzeń jednorazowych, podczas gdy firma realnie generuje dodatnie przepływy pieniężne. Właśnie dlatego banki analizują EBITDA i cash flow, a nie tylko wynik netto.

Ile mogę pożyczyć, jeśli firma wykazuje stratę?

Kwota zależy od wielu czynników: poziomu obrotów, zabezpieczeń, branży, długości działalności i przyczyny straty. W praktyce firmy ze stratą mogą uzyskać od kilkudziesięciu tysięcy do nawet kilkuset tysięcy złotych – szczególnie przy dobrym zabezpieczeniu lub gwarancji BGK.

Czy gwarancja BGK de minimis jest dostępna dla firm ze stratą?

Gwarancja de minimis wymaga posiadania zdolności kredytowej ocenianej przez bank kredytujący. Sama strata nie wyklucza z programu, ale firma musi spełniać inne warunki – brak zaległości w ZUS/US, brak wpisów wykluczających w bazach, status MŚP.

Jak długo trwa proces uzyskania kredytu ze stratą?

Od przygotowania dokumentacji do wypłaty środków mija zazwyczaj 2–5 tygodni. Czas zależy od kompletności dokumentów, typu zabezpieczenia i tego, czy bank wymaga dodatkowych wyjaśnień.

Czy warto korzystać z pomocy doradcy kredytowego?

W przypadku firmy ze stratą – zdecydowanie tak. Doradca zna rynek, wie, które banki akceptują jakie profile klientów, i potrafi przygotować dokumentację tak, aby maksymalizować szanse na pozytywną decyzję. Samodzielne próby mogą skończyć się wieloma odmowami i pogorszeniem scoringu w BIK.

Czy odmowa kredytu w jednym banku wyklucza mnie z innych?

Nie wyklucza, ale każda odmowa zostawia ślad w BIK. Kilka odmów w krótkim czasie może obniżyć Twoje szanse w kolejnych instytucjach. Dlatego lepiej jest celować precyzyjnie, niż strzelać na oślep.

Jakie alternatywy ma firma, której bank odmówił kredytu?

Fakoring, leasing, pożyczki pod zastaw, kredyty dla zadłużonych firm, a w skrajnych przypadkach – restrukturyzacja. Każda z tych opcji ma swoje zalety i ograniczenia, a najlepsze rozwiązanie zależy od konkretnej sytuacji.

Czy mogę renegocjować istniejący kredyt, jeśli firma wpadła w stratę?

Tak, i często jest to mądrzejsze niż zaciąganie nowego zobowiązania. Więcej o tym dowiesz się z naszego artykułu o renegocjacji kredytu firmowego.

Twoja firma zasługuje na szansę – nawet ze stratą

Ujemny wynik finansowy to nie wyrok. To sytuacja, z której – przy odpowiednim przygotowaniu i wsparciu – można wyjść z finansowaniem, którego firma potrzebuje do dalszego rozwoju. Czy będzie to kredyt obrotowy, inwestycyjny, leasing czy faktoring – kluczowe jest trafienie z wnioskiem do właściwej instytucji i z właściwymi argumentami.

Centrum Kredytowym Akrybia od ponad 25 lat pomagamy przedsiębiorcom w najtrudniejszych sytuacjach finansowych. Znamy rynek, znamy banki i wiemy, jak rozmawiać z analitykami. Jeśli Twoja firma wykazuje stratę, a potrzebujesz finansowania – skontaktuj się z nami. Przeanalizujemy Twoją sytuację, dobierzemy optymalną ścieżkę i pomożemy przygotować wniosek tak, żeby Twoje szanse były maksymalne.

Nie czekaj, aż sytuacja się pogorszy. Wypełnij formularz kontaktowy lub zadzwoń.


Powiązane artykuły, które mogą Cię zainteresować: